fbpx
hello@storylab.pro

Pitching StoryLab.pro 2021 komedia

Nagranie Pitchingu online

Na tej stronie znajdą Państwo prezentacje projektów rozwijanych podczas Akceleratora StoryLab.pro #komedia w roku 2021.

Na całość prezentacji projektu składają się z pięciu elementów: video-pitch, one-pager, pytania i odpowiedzi do projektu zadane podczas pitchingu, nagranie pierwszego czytania przez aktorów wybranej sceny ze scenariusza, oraz nagranie trzech stron scenariusza czytanych przez samych autorów.

Prawa autorskie do projektów należą całkowicie do autorów.

Dane kontaktowe do autorów znajdują się w one-pagerach. 

Ewentualne pytania można kierować do StoryLab.pro
Andrzej Gorgoń – a.gorgon@storylab.pro – +48 602 313 217

Akcelerator StoryLab.pro #komedia

2021

„Po co na ślub”

komedia romantyczna
autorka: Małgorzata Zapłacka

pobierz one-pager

Gdzie rozgrywa się akcja Twojej historii?

Idealną scenerią dla fabuły jest Bałtyk. Tak samo jak chipsy, kocham polskie morze – dlatego to był naturalny wybór. Jako mała dziewczynka spędzałam nad polskim morzem każde wakacje, a jako młoda dziewczyna jeździłam na Hel. Polska linia brzegowa jest niezwykle piękna, można to wykorzystać podczas doboru lokacji.

Jak postrzegana jest więź w rodzinie głównej bohaterki?

Tutaj zdecydowałam się na wprowadzenie małej przewrotki, ponieważ w komediach najczęściej konflikty są ukryte właśnie w relacjach rodzinnych, czy cechach charakteru poszczególnych członków. To jest rodzina bardzo wspierająca i kochająca. Różnią się praktycznie we wszystkich. Nikt się z nikim nie zgadza, ale odmienne zdania nie wywołują konfliktów, ale wzajemne zrozumienie i szacunek. Martyna jest w trójkącie rodzinnym z mamą i z tatą. Z każdym łączą ją wyraziste relacje. Jest to rodzina, która nigdy nie kłamie. W filmie duży nacisk położyłam na to, aby pokazać wyjątkowe więzi. Rodziny nie muszą się kłócić, aby było śmiesznie.

Co wyróżnia twój film?

Jest wiele rzeczy. Bohaterowie niczego nie udają. Nikt nie jest bardziej niż jest. Pani kapitan, jest hakiem. W Polskim kinie od lat 50 nie oglądaliśmy jej na ekranie. Film również wyróżnia komediowość postaci i ich bezkompromisowość, możliwość prowadzenia lokowania produktu, jakim są ziemniaki, chipsy, frytki, środki ochrony roślin, traktory, czy stworzenie kolejnych części tej zwariowanej historii, na którą mam już kilka pomysłów.

„W prawo czy w lewo

komedia
autor: Maciej Michalczyk

pobierz one-pager

Trzy strony scenariusza czytane przez autora:

Wspomniałeś o filmach referencyjnych. Proszę rozwiń ten wątek.

„Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”. To jeden z moich ulubionych filmów, uważam, że scenariusz do niego jest genialny. Dużo myślałem o tym filmie w kontekście tego, o czym ja bym chciał pisać. Wtedy przypomniałem sobie właśnie o moich koleżankach, gdzie jedna drugiej prowadziła konto na Tinderze. Tak jak w „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” również w moim filmie to telefon jest w centrum uwagi i to co dzieje się w telefonie jest źródłem perypetii i problemów. Kolejna referencja „Vicky, Cristina, Barcelona”. Jeśli chodzi o kierunek tej referencji to lekkość opowiadania i subtelny humor. Także postać Cristiny ma trochę wspólnego z moją bohaterką, obie narozrabiały i w zasadzie nic się nie stało. Kolejną referencją jest francuska komedia „To Each Her Own” i rozważania na temat potrzeb bohaterek. Zarówno moja bohaterka jak i bohaterka z „To Each Her Own” początkowo bardziej myślą o potrzebach innych niż swoich, ostatecznie jednak stawiają na siebie. Poza tym mój i ten film łączy odważne zakończenie.

Czy nie bałeś się pisać o kobietach i ich potrzebach?

Oczywiście jakieś obawy się pojawiały, jednak miałem dużo konsultantek. Przede wszystkim od zawsze kolegowałem się głównie z dziewczynami, tak jest do dziś ☺ Poza tym mam starszą siostrę, która też zawsze do domu przyprowadzała swoje koleżanki. W jednym serialu jestem headautorem, gdzie 90% zespołu stanowią kobiety, widzę jak opisuję pewne emocje, stany, zachowania, mam z czego czerpać inspiracje. Korzystałem też z rad mojej konsultantki scenariuszowej Agnieszki.

Czy te koleżanki, które były inspiracją wiedzą, że korzystasz z ich historii?

Tak i bardzo czekają na film. Na początku zastanawiałem się czy głównymi bohaterami nie powinni być mężczyźni, tak żeby nie przenosić za dużo rzeczywistości to scenariusza, jednak te koleżanki zaprotestowały i namawiały mnie, żebym pisał o nich. Kiedy później opowiadałem trochę o tym, co się znalazło w scenariuszu, jedna z uśmiechem zapytała mnie, czy przypadkiem nie zamontowałem u niej w domu jakiejś kamerki. Był to dla mnie największy komplement.

„Freaks from Poland”

wariackie dramedy w konwencji filmu akcji
autor: Rafał Lipski

pobierz one-pager

Trzy strony scenariusza czytane przez autora:

Scenariusz „Freaks from Poland” wydaje się mieć mocno międzynarodowy i multi-kulturowy wydźwięk. Możesz przedstawić bliżej ten kontekst?

15-letni pobyt w Berlinie, mieście, które nawet w samych Niemczech wyróżnia się w multi-kulturowością, wywarły piętno na moich tekstach. W zasadzie każdy mój scenariusz ma w sobie wielokulturowy pierwiastek. Inaczej nie potrafię myśleć o świecie, ludziach, relacjach. Natomiast ewidentnie we „Freaks from Poland” berlińskie wpływy eksplodowały.

I tak, spełniłem potrzebę wprowadzenia do fabuły mocnych bohaterów z od lat pomijanej w polskim filmie społeczności wietnamskiej. Mamy tu parę wietnamskiego pochodzenia, choć tak jak wszyscy bohaterowie scenariusza, nie są to typowi przedstawiciele tej społeczności.

Jednocześnie Świry ruszając z misją w Europę nadziewają się na antagonistów mówiących w lokalnych językach – francuskim, niemieckim, hiszpańskim, etc. Ponieważ nasze Ancymony, mówią do nich z uporem po polsku, robi się tu językowy galimatjas. Aby jeszcze to skomplikować, jeden z Freaków jest osoba głuchą, komunikującą się językiem migowym. A ponieważ wszystko dzieje się współcześnie, gdy globalizacja kończy kolejne okrążenie, przez scenariusz przewijają się też istotne dla przebiegu fabuły postaci spoza Europy: Indii, Japonii, Izraela.

Wyzwanie castingowe i ko-produkcyjne najwyższych lotów – jestem tego świadom. Jednak multi-językowość i wielo-kulturowość leżą tak głęboko w DNA tego scenariusza, że gdyby próbować je z niego wykreślić, straciłby on jedną z najciekawszych warstw.

Mógłbyś opowiedzieć na czym bazuje komediowość „Freaks from Poland”?

Gatunkowo to tragikomedia. Gdy zaczynałem ją pisać korciło mnie by pójść w stronę komedii omyłek i slapsticka. Ale w dużej mierze porzuciłem ten zamysł. W procesie pisania zrozumiałem, że chcę skonstruować takich bohaterów, aby nie musieli się silić na żarty, a i tak było zabawnie. Bawić ma same ich wspólne przebywanie, działania jakie podejmują czy to, jak o nich myślą. Też ich okrutna naiwność, polska brawura, zaskakująca bezczelność czy absurdalna kreatywność…

Niewątpliwie jest to też trochę o tym jak postrzegają w Europie Polaków. Co mi osobiście wydaje się zabawne. Warstwą komediową powinny być też – uwaga, uwaga – drwiny z niedoskonałości. Nasi bohaterowie tryskają stereotypowymi dyskryminującymi zachowaniami, a jednocześnie łamią te stereotypy w prowokacyjny sposób. Wiem, że poruszam się tu po cienkim lodzie, ale starałem się zadbać o to, aby mieli na to wszystko „papiery”. Wreszcie, perspektywa bohaterek kobiecych na to, co wyczyniają ich partnerzy/synowie, także wydaje się być zabawna. Takie przynajmniej założenia – niebawem się okaże na ile udało się to wszystko dowieźć.

„Freaks from Poland” mienią się jako arcy-męska historia. Jak odnajdują się w niej postaci kobiece?

Czuję się przyłapany. Faktycznie, po napisaniu w latach 2019-2021 kilku scenariuszy, których protagonistkami były kobiety – czasem jedna, czasem grupa – szczerze zatęskniłem za soczystą opowieścią o Chłopakach – z ich wszystkimi soczystymi przywarami. Efektem tej nostalgii są „Świry z Polski”.

Ale… to kobiety ich konstytuują. To kobiece bohaterki ich stworzyły i one nimi w specyficzny sposób zarządzają. W fabularnym midpoincie obecność kobiet zaznacza się jeszcze mocniej – gdy do gangu dołącza ekscentryczna wnuczka Szymona Wiesenthala – jej pojawienie zmienia przemocowe status quo grupy.

Wreszcie, gdy Chłopcom nie starcza już pary – uwaga spoiler – kobiety biorą sprawy w swoje ręce.
I taka to opowieść o chłopakach. Jak w życiu.

„Laura Show”

komedia
autor: Krzysztof Kopczyński

pobierz one-pager

Trzy strony scenariusza czytane przez autora:

Jakie są źródła konfliktu w scenariuszu ‘’Laura Show’’?

Moja bohaterka jest chodzącym konfliktem i z kimkolwiek wchodzi w interakcję, zwykle jest to relacja oparta na wzajemnych tarciach. W szczególności widoczne to jest w pierwszej części filmu, gdy Laura ma bardzo mocną pozycję i uważa się za lepszą od innych, co najmniej o wysokość drabiny strażackiej, wraz z rozwojem historii, dziennikarka będzie musiała zmierzyć się z wadami swojego charakteru i nauczyć się, chociaż odrobiny, pokory i szacunku do drugiej strony.

Skąd pomysł na osadzenie historii w takim środowisku?

Miałem okazję być członkiem telewizji studenckiej, działającej pod szyldem Politechniki Wrocławskiej. Opiekowali się nami profesjonaliści z branży filmowo-telewizyjnej i zawsze wydawało mi się ciekawe, że taki zasłużony, w swojej dziedzinie, realizator czy dziennikarka, doszli do momentu w życiu, gdzie zamiast tworzyć poważne materiały, czuwają nad rozwojem amatorów.
Pamiętam, że zebrania redakcyjne zawsze były festiwalem pochwał dla materiałów z bieżącego tygodnia (nawet takich przedszkolnych typu: sonda o wiośnie), moja bohaterka jest nieco bardziej krytyczna.

Jak kończy się historia?

ak w każdej lekkiej bajce takiego typu, moja główna bohaterka dochodzi do wniosków, że potrzebuje czegoś innego niż to o co walczyła. Pod koniec scenariusza, Laura wraca na szczyt hierarchii telewizyjnej, ale nie umie udawać, że dobrze jej w świecie, który wcześniej ją odrzucił, a teraz wita z otwartymi ramionami. Dociera do niej, że potrzebuje prawdziwych relacji i emocji, a tego sztucznie przesłodzony świat mediów nie oferuje.

„Kruchość kryształu”

komediodramat
autorka: Ewa Małecki

pobierz one-pager

Trzy strony scenariusza czytane przez autorkę:

Reżyseria - chciałabyś sama wyreżyserować, proszę powiedz nam coś więcej o Twoim doświadczeniu.

Jestem absolwentką studiów reżyserskich oraz aktywną zawodowo reżyserką, na koncie mam realizacje teatralne, radiowe i telewizyjne. „Widok z mojego balkonu” mój debiutancki spektakl telewizyjny zrealizowany w Wytwórni na Chełmskiej został uhonorowany za reżyserię, a także zdobył GOLD REMI na WORLDFEST Houston. W tej chwili zaangażowałam się w rozwój autorskich projektów filmowych, ale interesuje mnie szeroko pojęta reżyseria telewizyjna i filmowa. Chciałabym pracować z kamerą jak najwięcej się da. Dzięki doświadczeniu w pracy na planie, pisząc scenariusz „ Kruchość kryształu” starałam się, żeby był przemyślany pod kątem potencjalnej realizacji. Wybrałam kryształ na bohatera tej opowieści, gdyż uważam, że zarówno produkcja jak i efekt końcowy mają wysoki potencjał wizualny.

Co jest takiego magicznego w tej historii?

Kryształy wracają do łask i chociaż przez ostatnie dziesięciolecia kojarzyły się z meblościanką u cioci, chciałabym, aby zmienić trochę patrzenie na to dobro narodowe, które ma u nas ogromną tradycję, a za które jesteśmy cenieni na całym świecie. Kryształy, huta stają się też bohaterem, ale chciałabym o tym świecie opowiedzieć w sposób, który będzie zachwycał, ukazać magię tego rzemiosła.
Akcja filmy rozpoczyna się w Noc Świętojańską (bohater obchodzi wtedy również urodziny), a do jego życia wkracza magia.
Nie chciałam uciekać zupełnie od realizmu, dlatego scenariusz ma charakter realizmu magicznego – nie wszystko da się wyjaśnić, nie wszystko da się zrozumieć, ale w naszym życiu są cuda.
W opowieści znajdziemy również pewną tajemniczą postać – Kobietę z kwiatami – która jest na pograniczu światów – realnego i magicznego a która w jakiś zagadkowy sposób sprawuje opiekę nad głównym bohaterem.

Postacie - które pojawiają się w projekcie

Starałam się zbudować pełnokrwiste, wyraziste postaci, które polubimy, a które wzbogacają historię o kolejne wątki.
Z jednej strony, najbliższe otoczenie, czyli rodzina bohatera: była żona, która zajmuje się wróżeniem za pieniądze, córka, z którą bohater jest w konflikcie, będzie to istotne w kontekście ważnego wątku, jakim jest zsyłka bohatera na emeryturę oraz potrzeba czucia się chcianym , docenianym, przydatnym.
Z drugiej strony mamy świat mediów, a w nim bohaterów, którzy stosują różne przeciwstawne strategie budowania kariery.
W opowieści znajdziemy niedocenianego przyjaciela oraz wroga, który udaje przyjaciela, bohater musi nauczyć się rozpoznawać, kto jest kim i na własnej skórze doświadczy prawdziwości powiedzenia, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.

„Materiał na miłość”

komedia romantyczna
autorzy: Agnieszka Purc, Janek Purc

pobierz one-pager

Dlaczego chcecie opowiedzieć tę historię właśnie teraz?

Bo jeszcze możemy. Być może za niedługo nie będziemy mogli w naszym kraju zrobić filmu,
który kwestionuje tradycyjne normy. Całkiem niedawno, bo w 2020 roku, pojawiły się w Warszawie billboardy z cytatem z Biblii, które miały przypominać ludziom, co jest zboczeniem i wynaturzeniem, a co normalnością. Jeden z tych cytatów brzmiał: „kobieta nie będzie nosić ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety, bo każdy, kto tak czyni, obrzydły jest dla pana, Boga swego”. Tym właśnie cytatem zaczynamy nasz film.

Dodatkowo temat mężczyzn chodzących w spódnicach staje się coraz głośniejszy. Kilka dni temu w dzień dobry TVN wystąpił Mark Bryan, heteroseksualny, cis-płciowy amerykański inżynier robotyki i gwiazda Instagrama, który od wielu lat chodzi w spódnicy i szpilkach. Jednym z najważniejszych trendów modowych tego roku, według raportu Lyst, jest męska spódnica. Swoją sesję w Vogue’u miał też gwiazdor muzyki pop Harry Styles. Pozował tam w sukience i spódnicy, trafiając na okładkę. Projektant Mark Jacobs w swoich stylizacjach zaskakuje natomiast eleganckimi połączeniem spódnic z koszulami męskimi. A takich osób jest coraz więcej i to zarówno na Świecie, jak i w Polsce.

Obecnie coraz więcej osób zauważa absurdy związane z normami dotyczącymi ubioru. Całkiem niedawno odbyła się akcja, w związku z którą mężczyźni zaczęli przychodzić do pracy w spódnicach. W ten sposób wyrażali swój sprzeciw wobec zakazu przychodzenia do biura w krótkich spodenkach w upały. Bo, jakby się nad tym zastanowić, dlaczego kobiecie wypada latem odsłonić nogi a facetowi nie?

Może coś Waszym doświadczeniu komediowym?

Jesteśmy komikami w warszawskim Klubie Komediowym. Improwizacją komediową zajmujemy się od pięciu lat, a jej tajniki zgłębialiśmy zarówno w Polsce, jak i w USA. Próbujemy swoich sił w Stand-up’ie, piszemy skecze, a także prowadzimy podcast pod tytułem „1001 powodów do rozwodu”. Od ponad roku piszemy też komediowe scenariusze.
W naszym scenariuszu mamy dwie sceny, które dzieją się właśnie w Klubie Komediowym, w tym jedną najważniejszą, bo finałową, gdzie nasza bohaterka Izabela, dając improwizatorom inspiracje, tak naprawdę wyznaje miłość Gerardowi.

Facet w spódnicy - rozwińcie proszę temat ubioru.

Teraz wydaje nam się normalne, że mężczyźni chodzą w spodniach, ale to nie spodnie były podstawowym elementem męskiej garderoby, lecz rodzaj noszonej przez wieki przepasko- spódnicy. Takie spódnice nosili starożytni Egipcjanie. Sumerowie do konstrukcji spódnic używali traw a Grecy i Rzymianie nosili togi i tuniki, które są przecież formą sukienek. W starożytnym Rzymie, za czasów Oktawiana Augusta noszenie spodni przez mężczyzn było wręcz niezgodne z prawem, a ludy z azjatyckich stepów, które ubierały spodnie do konnej jazdy, nazywano barbarzyńcami. Dopiero europejscy rycerze w średniowieczu skwapliwie korzystali z tej innowacji, aby wygodniej było im jeździć na koniu. Obecnie w wielu krajach i kulturach mężczyźni nadal noszą różne formy spódnic i sukienek. Przykładami są tu: Gho w Bhutanie, Kilt w Szkocji, Longji w Birmie, a także wiele innych.
Teraz też wydaje nam się normalne, że kobiety noszą spodnie, ale jeszcze nie tak dawno było to dla nich niebezpieczne. Niecałe sto lat temu, bo 1938 roku, 28-letnia amerykanka Helen Hulick, która zeznawała jako świadek w procesie dwóch włamywaczy, trafiła do więzienia za to, że przyszła na rozprawę w spodniach i odmówiła ich zmiany na spódnicę. Niewiarygodne jest też, że dopiero w 2013 francuska minister praw kobiet zniosła zakaz noszenia spodni przez kobiety, który obowiązywał w Paryżu od czasów rewolucji francuskiej. Na długiej liście argumentów mających przemawiać za spaleniem Joanny D’Arc na stosie znalazł się między innymi zarzut noszenia spodni.
Dlatego męskie spódnice są dla nas tym, czym kiedyś były kobiece spodnie. Oczywiście mężczyznom za ich noszenie, nie grozi więzienie czy spalenie na stosie, ale jest to dla nas pewien symbol zmian kulturowych.

Pytania?

Jeśli macie Państwo pytania, zapraszam do kontaktu.

Andrzej Gorgoń
Dyrektor Zarządzający

a.gorgon@storylab.pro
tel. 602 313 217

0
    Twój koszyk
    Koszyk jest pustyWróc do sklepu